• 1
  • 2
  • 3
Velikost písma

OskarCieslarWe wtorek 21 kwietnia 2015, oddaliśmy ostatnią posługę w duchu miłości chrześcijańskiej śp. bratu Oskarowi Franciszkowi Cieslarowi, którego Bóg odwołał z grona swej rodziny i przeniósł jego duszę do krainy wiecznego pokoju.

Nad grobem osoby, która syta życia (w wieku 97 lat) i doświadczona w cierpieniu, odeszła z tego świata w sędziwym wieku, serca nasze nie skarżyły się przeciw woli Bożej, lecz wdzięcznie błogosławiły i wielbiły imię Pańskie za takiego współbrata, za jego wkład do misyjnej działalności miejscowej parafii, za ochotną rękę i serce przy budowaniu kaplicy w Nydku a szczególnie za sługę Bożego, który żył i umierał z Panem.

Nie każdemu dane jest żyć długo na ziemi i doczekać się tak chlubnego wieku, jakiego udzielił Pan zmarłemu bratu Oskarowi. Nie każdemu dane jest doznawać w życiu nacechowanym boleścią i łzą także niezliczonych dowodów łaski i miłości Bożej. Nie każdemu wreszcie dane jest, pożegnać ten świat po złożeniu swoich brzemion u stóp Zbawiciela i odejść w pokoju, jak pewien biblijny starzec Symeon chwalący Boga słowami: Łuk. 2, 29-30: Teraz puszczasz sługę Swego, Panie, według słowa Swego, w pokoju, gdyż oczy moje oglądały zbawienie Twoje.

Wierzyć - zakotwiczyć się w niewidzialnym Bogu i ukierunkować nań życie – to było sednem życia naszego drogiego współbrata Oskara Cieślara, którego świadectwo wiary w sercach naszych ku jego pamięci zawsze pozostanie.

Niech Bóg wszelkiej pociechy pokrzepi serca zasmuconych i roznieci w nich żywy, nigdy nie gasnący ogień mocy Bożych - wiary, nadziei i miłości

 Klepsydra

cieslar